Kobieta Remontującą cz. 4

cz.1...
Bo wie Pan - po prawej stronie za drzwiami będzie półeczka, nad łóżkiem baldachim, w łazience taki skosik – no wie Pan...
czytaj dalej...


cz.2...
Proszę Pana. Ja wiem, że sztuka wymaga poświecenia. Ja wiem...
czytaj dalej..


cz.3...
Halo, halo. Pan tu jest? Już myślałam że Pan się przede mną chowa...
czytaj dalej...


cz.4...
Proszę Pana gdzie są płytki – jak to jakie płytki. Gdzie Pan schował płytki. Jak to Pan nigdzie nie schował, jak tu były i ich nie ma. Jak Pan coś posprząta to ja nic nie mogę znaleźć. Nie życzę sobie żeby Pan sprzątał - niech Pan lepiej nic nie sprząta bo ja się nie mogę odnaleźć. Nie mam siły do Pana. Niech Pan nie odwraca się jak mówię bo pytam się gdzie są płytki które były tu a ich teraz nie ma. Nic nie można znaleźć. Wczoraj były – dzisiaj nie ma. Może u sąsiada mam ich szukać? Nie jestem niemiła tylko konkretna. Nie mam złego dnia. No i gdzie Pan idzie. Nie złoszczę się przecież o co Pan się czepia – a tam złość piękności szkodzi.
Co też Pan że ja ładna…. Poważnie. A tam każdemu się podobam, co też Pan za bzdurki wygaduje. 
A płytki na ścianie. Boże Pan już je ułożył – jak pięknie, cudnie, Pan to jednak jest artysta, Fantastycznie, Jezu jak pięknie. Normalnie ja bez Pana ani rusz. Pan jest wielki. Normalnie kochany. Pięknie – cudnie. Fantastycznie. Układa Pan te płytki jak nikt. I przystojny też Pan jest...


cz.5...
Dzień dobry. Witam Pana. Jak dzisiaj dzień. Pięknie jest prawda?...
czytaj dalej...